Dzisiaj jest: 19.9.2020, imieniny: Januarego, Konstancji, Leopolda

Czy pestycydy zagrażają pszczołom?

Dodano: 2 lata temu Czytane: 337

Wielu rolników obiegła informacja o zgodzie rządu na wykorzystanie pestycydów z grupy neonikotynoidów w celu ochrony rzepaku. Jak wiemy wszelkiego rodzaju opryski mogą być szkodliwe dla pszczół.

Czy pestycydy zagrażają pszczołom?
Wielu rolników obiegła informacja o zgodzie rządu na wykorzystanie pestycydów z grupy neonikotynoidów w celu ochrony rzepaku. Jak wiemy wszelkiego rodzaju opryski mogą być szkodliwe dla pszczół zapylających wszelkie rodzaje roślin. Pojawiła się obawa, że stosowanie tej formy oprysku przyczyni się do znacznego zmniejszenia i tak niewielkiej populacji pszczół. Cały temat podsycają media, które informują o problemach z liczbą „zapylaczy” na całym świecie. Pszczoły wymierają w sposób zmasowany, stąd też rolnicy nie wiedzą, po której stronie powinni się ustawić. Czy wpływ neonikotynoidów może naprawdę zagrażać polskim pszczołom?

Według ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego zastosowanie preparatów przy nasionach rzepaku jest znacznie mniej szkodliwe niż wielorazowe opryski całego pola. Preparat ten uzyskał zgodę ministerstwa, które umożliwiło jego stosowanie tylko przez pewien okres. Ma to zapewnić wszystkim rolnikom możliwość zaprawienia nasion rzepaku, co skutkuje mniejszą podatnością na choroby roślin oraz zwiększoną wydajność pod kątem plonów. Decyzja spotkała się z niezadowoleniem przyjęli ekolodzy oraz pszczelarze, którzy tą formą oprysku uznają jako szkodliwą dla pszczół. Tej opinii podobnie jak minister Ardanowski nie podzielają producenci rzepaku. Jako argument w dyskusji przeciwnicy używają opinii innych byłych ministrów, którzy od wielu lat odmawiali zgody na zastosowanie preparatów neonikotynowych. Decyzja ministerstwa pozwala na jednorazowe użycie środka dla rzepaku ozimego i dokonania niezbędnych działań tylko w tym roku na jesieni.

Według polityka brak stosownych działań w tym zakresie, czyli brak zgody i stosowanie dotychczasowych oprysków przyczyni się do jeszcze gorszej sytuacji. Rośliny w czasie wzrostu i tak zostaną opryskane tradycyjnymi środkami, które zawierają jeszcze większą ilość chemii zabijającej pszczoły. Tutaj chodzi o jeden oprysk dla gospodarstwa, który ma zabezpieczyć rzepak i w możliwe najmniej dotkliwy sposób szkodzić pszczołom. Ministerstwo dąży do odbudowania pozycji polskich rolników na świecie, w szczególności rzepaku, którego mamy pod dostatkiem. Już teraz jest on określany mianem „polskiego czarnego złota”. Wśród pszczelarzy zdarzają się też wyjątki, które traktują jednorazowy oprysk jako konieczność i mniejsze zło niż ma to miejsce przy użyciu zaawansowanej chemii podawanej roślinom kilkukrotnie.
Polecane
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.