Dzisiaj jest: 6.7.2020, imieniny: Dominiki, Jaropełka, Łucji

Odpowiedź ministerstwa w sprawie zarządzania populacją wilków.

Dodano: rok temu Czytane: 150

KRIR doczekała się odpowiedzi na pismo w sprawie ograniczenia rosnącej populacji wilka. W ostatnich miesiącach w pobliżu gospodarstw rolnych doszło do kilku incydentów z udziałem wilków .

Odpowiedź ministerstwa w sprawie zarządzania populacją wilków.
KRIR doczekała się odpowiedzi na pismo w sprawie ograniczenia rosnącej populacji wilka. W ostatnich miesiącach w pobliżu gospodarstw rolnych doszło do kilku incydentów z udziałem wilków, przyniosły one poważne straty wśród zwierząt gospodarczych. Rolnicy z Podkarpacia postanowili wystosować pismo do resortu środowiska, na odpowiedź trzeba było jednak poczekać trzy miesiące. Poznaliśmy już oficjalne stanowisko ministerstwa, co omówiliśmy bliżej w niniejszym artykule.

Argumenty rolników

Rolnicy z województwa podkarpackiego swoją prośbę o pomoc ministerstwa argumentowali faktem, iż na tamtejszych terenach populacja wilka rośnie w bardzo szybkim tempie. Gospodarstwa rolne nie posiadają wystarczających środków bezpieczeństwa, aby móc ochronić zwierzęta przed wilkami. Ponadto regularne odwiedziny wilków na terenach wiejskich mogą zagrażać bezpieczeństwu ludzi, a w szczególności dzieci. Według KRIR formy pomocy w postaci dopłat do ogrodzeń, czy podarowanie szczeniąt wybranych spośród ras obronnych są niewystarczające. Wilki podchodzą do domostw, nie obawiają się ogrodzeń, ani ludzi. Na terenie Podkarpacia dochodzi do regularnych zagryzień zwierząt hodowlanych, ale także psów pilnujących gospodarstw. Sytuacji nie rozwiązują odszkodowania, głos w sprawie zabrał także samorząd rolniczy. Wskazał on na potrzebę regulacji w zakresie podjęcia działań zmierzających do wsparcia rolników oraz ich gospodarstw.

Odpowiedź Ministerstwa Środowiska

Ministerstwo Środowiska w swojej odpowiedzi wymieniło ustawy krajowe oraz międzynarodowe konwencje, które obejmują wilka ścisłą ochroną. Według resortu emocje środowisk rolniczych są nieuzasadnione, gdyż wilki obawiają się z reguły kontaktu z ludźmi i unikają spotkania „oko w oko”. W dalszej części dokumentu możemy przeczytać, iż pojawienie się wilków w okolicy gospodarstw rolnych wynika nie tyle z natury zwierząt, co z działalności człowieka. Ważna jest więc rola informacyjna, w której należy stawiać na uświadamianie mieszkańców o szkodach związanych z dokarmianiem dzikich zwierząt. Samorządy rolnicze nie zgadzają się jednak ze stanowiskiem ministerstwa, gdyż wygląda na to, że w takim rozumieniu problemu wina leży po stronie samych rolników. W końcu to oni „dokarmiają” drapieżniki zwierzętami hodowlanymi. Ministerstwo wskazuje również na możliwość odstępstwa od ścisłej ochrony. Możliwe jest zastosowanie działań zapobiegawczych w postaci płoszenia, przesiedlenia lub w skrajnych przypadkach odstrzału. Na takie działania potrzebna jest jednak zgoda Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Każdy przypadek jest indywidualny, dlatego nie ma zasad postępowania dostosowanych do ogółu. Występowanie wilków na terenach wiejskich jest regularnie monitorowane przez regionalne dyrekcje ochrony środowiska. Brane są pod uwagę zarówno przypadki kolizji drogowych z udziałem dzikiej zwierzyny, jak i bliskiego sąsiadowania gospodarstw z podchodzącymi blisko zwierzętami. Jeśli chodzi o hodowców zwierząt narażonych na ataki drapieżników to mogą oni korzystać z profesjonalnego wsparcia prawnego i formalnego. To niestety nie zadowala samorządów rolniczych, które nie mogą liczyć na odstrzał wilków.

Aktualna sytuacja gospodarstw rolnych

Rosnąca populacja wilków to duże zmartwienie dla rolników, którzy obawiają się kolejnych ataków i strat ponoszonych w ich wyniku. Wilki występują już nie tylko na terenie bieszczadzkich połonin, ale w miejscach, gdzie dotychczas się nie pojawiały. Rodzi to poważną obawę o wdrożenie skutecznych metod walki z drapieżnikami zagrażającymi komfortowej pracy w gospodarstwach hodowlanych. Sygnały o atakach wilków na kozy, owce, bydło pochodzą z wielu regionów kraju. Utrzymująca się trudna sytuacja hodowców oraz brak skutecznych działań ochronnych godzi w dobro środowisk rolniczych, których prośby o wsparcie wydają się być niewysłuchane. Czytaj także: Stawki za sanitarny odstrzał dzika.
Polecane
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.