Dzisiaj jest: 6.7.2020, imieniny: Dominiki, Jaropełka, Łucji

Spadek liczby sklepów mięsnych w Polsce zaniepokoił rolników.

Dodano: rok temu Czytane: 158

Gospodarstwa rolne skupione wokół hodowli zwierząt mięsnych śledzą z uwagą aktualną sytuację. Najnowszy raport Bisnode wskazuje, iż w Polsce systematycznie ubywa sklepów oferujących mięso i wędliny.

Spadek liczby sklepów mięsnych w Polsce zaniepokoił rolników.
Gospodarstwa rolne skupione wokół hodowli zwierząt mięsnych śledzą z uwagą aktualną sytuację. Najnowszy raport Bisnode wskazuje, iż w Polsce systematycznie ubywa sklepów oferujących mięso i wędliny. Wśród informacji napływających na naszą skrzynkę e-mail znalazła się wiadomość zaniepokojonego rolnika z Mazowsza. Hodowca obawia się, że utrzymujący się stan pogłębi kryzys na rynku cen mięsa.

W komunikacie zaprezentowanym przez portal TVN BIS 24 na przestrzeni ostatnich pięciu lat liczba hurtowni mięsnych zmniejszyła się o ponad 220. Natomiast jeśli chodzi o ilość sklepów wędliniarskich i mięsnych rynek skurczył się o blisko 1000 punktów sprzedaży. Autorzy raportu informują o przyczynach likwidowania tak znacznej ilości hurtowni mięsnych oraz sklepów. Wśród powodów takiego stanu rzeczy wymienione zostały czynniki takie jak moda na zdrowy styl życia, czy wegetarianizm. Oba elementy stanowią według analityków bezpośrednią zależność w zakresie postępującego spadku liczby punktów handlowych oferujących mięso i wędliny. Obraz ten jest o tyle interesujący, iż zamykanie kolejnych miejsc sprzedaży nie przekłada się na ogólną ilość spożywanych wyrobów mięsnych. Jak pokazują dane ING Banku Śląskiego, w ubiegłym roku odnotowano spożycie miesięczne mięsa przed jednego Polaka na poziomie 6,38 kg, w skali roku było to już 76,5 kg. Jeśli weźmiemy pod uwagę rok 2003 to zauważymy wzrost spożycia wyrobów mięsnych o 6%. To nie oddaje w pełni obecnej sytuacji, ale nie wskazuje też na poważny kryzys, który miałby mieć miejsce w wyniku zamykania kolejnych punktów sprzedaży.

Sieci handlowe przyczyną zamykania mniejszych punktów?

Ciekawe wnioski zaprezentował Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego. Spadku liczby punktów sprzedaży wyrobów mięsnych i wędliniarskich upatruje on w konkurencji ze strony dominujących na rynku sieci handlowych. Występuje tu tzw. efekt skali, który pozwala na oferowanie towarów w niższych cenach. Niewielkie sklepy muszą więc kierować swoją ofertę regionalnie, co nie zawsze przynosi wystarczający dochód, aby się utrzymać. Sytuacji nie ułatwiają także rosnące koszty pracy, a także zakaz handlu w niedzielę. Czytaj również: Rzeźnia działająca przy gospodarstwie rolnym.
Polecane
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.