Dzisiaj jest: 21.10.2019, imieniny: Celiny, Hilarego, Janusza

Ekoterroryzm w rolnictwie? Rolnicy mówią STOP!

Dodano: 2 tygodnie temu Czytane: 24

Działania organizacji ekologicznych przysparzają rolnikom wielu zmartwień.

Ekoterroryzm w rolnictwie? Rolnicy mówią STOP!
Działania organizacji ekologicznych przysparzają rolnikom wielu zmartwień. W gospodarstwach dochodzi niejednokrotnie do działań niezgodnych z prawem, w ramach których zwierzęta są odbierane ich prawowitym właścicielom za często określane przez ekologów "niewłaściwe warunki hodowli". Szereg nadużyć w tym zakresie sprawia, że rolnicy coraz głośniej wskazują na zbyt bogatą „kartę praw” organizacji ekologicznych.

Jak informuje „Nasz Dziennik”, rolnicy mają dość niezgodnych z prawem działań aktywistów. Według doniesień gazety, hodowcy już wiele razy zwracali się z problemami związanymi z aktywistami. Co więcej, wiele środowisk zaostrza ten konflikt dwóch stron określając działania ekologów jako niezgodne z prawem, nazywając je jawnym ekoterroryzmem. Dziennik wskazuje na szereg sytuacji, podczas których osoby zrzeszone w organizacjach ekologicznych dostawały się na teren prywatnych posesji. W trakcie prowadzonych czynności dochodziło do rekwirowania zwierząt hodowlanych, powoływano się na rzekome zaniedbania ze strony rolników. 

Problem odbierania zwierząt hodowlanych znacznie szerszy niż przypuszczano

Niezgodne z prawem odbieranie zwierząt dotyczy już jednak nie tylko gospodarstw rolnych. Na problemy z organizacjami prozwierzęcymi wskazują także posiadacze rasowych hodowli psów, kotów oraz innych zwierząt. Głos w sprawie zabrał także Jarosław Sachajko z partii Kukiz’15. Skierował on propozycję regulacji prawnych, która zmierzają do doprecyzowania polskiego prawa w tym zakresie. Jego zdaniem należałoby stwierdzić w każdym przypadku, czy zwierzęta zostały odebrane zgodnie z podstawą ku temu. Jeżeli mamy do czynienia z działaniami bezpodstawnymi to zwierzęta powinny zgodnie z decyzją administracyjną wrócić do prawowitych właścicieli. Obecnie jest to niemożliwe ze względu na konieczność przeprowadzenia kosztownego i długotrwałego procesu cywilnego. Nasz Dziennik zwraca uwagę na obecny stan prawny, któremu wiele brakuje do ideału. Aktualnie wystarczy jedynie decyzja przedstawiciela organizacji zajmującej się ochroną zwierząt, aby hodowca stracił zwierzęta.
Polecane
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.