Dzisiaj jest: 6.7.2020, imieniny: Dominiki, Jaropełka, Łucji

Stanowisko IUNG: Jak mają się uprawy polowe w okresie zimowym?

Dodano: 5 miesięcy temu Czytane: 135

Uprawy polowe są narażone na działanie różnych czynników pogodowych także poza sezonem. Problemu z obecnym stanem pogody nie zauważa Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach.

Stanowisko IUNG: Jak mają się uprawy polowe w okresie zimowym?
Uprawy polowe są narażone na działanie różnych czynników pogodowych także poza sezonem. Problemu z obecnym stanem pogody nie zauważa Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. Według IUNG, obecny stan bez pokrywy śnieżnej to nie jest zupełnie nowe zjawisko i zdarza się co kilka lat. Innego zdania są natomiast autorzy Klimatycznego Bilansu Wodnego.

Ubiegłe lata i stan obecny

Należy stwierdzić, że ubiegły rok pod względem temperatur w grudniu był rekordowy. Tak wysoką średnią temperaturę odnotowano ostatnio jeszcze w 1871 roku. Natomiast pod względem plonów obecny stan na polach nie powinien przełożyć się niski urodzaj. IUNG powołuje się na dane z 2016 roku, kiedy to pomimo bezśnieżnej zimy, plony były bardzo okazałe. W celu potwierdzenia swoich słów, instytut przyjrzał się uprawom znajdującym się w okolicy Puław. Zaobserwowano wzrost rzepaku, natomiast w pobliżu Poznania wzrost rozpoczęły zboża ozime. Regularne kontrole prowadzono już na jesieni ubiegłego roku, a także w obecnym okresie stosunkowo wysokich temperatur zimowych. Potwierdzono, iż rzepak oraz zboża nie weszły w stan głębokiego uśpienia w I dekadzie stycznia. W aktualnej sytuacji, rośliny są odżywianie dzięki niewielkim dawkom azotu pobieranego z gleby. Obecne warunki pogodowe nie zagrażają uprawom, lecz stan ten mogłyby zmienić nagłe przymrozki utrzymujące się przez kilka dni. Sam brak wody z pokrywy śnieżnej nie zagraża roślinom w chwili obecnej, ale wciąż nie wiadomo jak stan ten wpłynie na jakość zasiewu na wiosnę.

Dodatni bilans wodny oraz suche warstwy gleby

Interesujące dane przynosi za sobą Klimatyczny Bilans Wodny, który jest w Polsce dodatni. W praktyce więc ilość opadów jest wyższa niż ilość utraconej wody w procesie parowania. W podobnym tonie wypowiada się Krajowa Rada Izb Rolniczych. Aktualnie mamy do czynienia z wystarczającą dawką wilgoci w glebie. Problemem może być jednak brak pokrywy śnieżnej, która na dalszych etapach rozwoju roślin dostarcza im odpowiednią ilość wody. Pomimo dobrych prognoz na przyszłość, problem mogą sprawiać niedostatki wody. Utrzymujący się stan i następująca susza w sezonie może prowadzić do poważnych suszy w wielu regionach kraju. Im głębiej pobrana próbka gleby, tym niższa wilgotność. KRIR wskazuje, że problem niedostatecznego nawodnienia gleby dotknie przede wszystkim uprawy rzepaku. Niepewności dodają prognozy, które mówią o możliwym występowaniu lokalnych przymrozków. Utrzymujące się tygodniami przymrozki odbiją się na uprawach polowych, jak i sadach.

Inne dane na temat wilgotności

Jeszcze mniej optymizmu mają przedsiębiorstwa „Wody Polskie”. Zgodnie z udostępnionymi przez jednostkę prognozami, intensywna susza atmosferyczna i rolnicza obejmuje obszar województw, wielkopolskiego, zachodniopomorskiego, pomorskiego, warmińsko-mazurskiego oraz częściowo w województwie łódzkim. Bezśnieżna zima oraz wysoka średnia temperatur w okresie zimowych może być przyczyną obniżenia wskaźników wilgotności do zaledwie 35-40%. Specjaliści reprezentujący „Wody Polskie” już teraz wskazują na poważny problem, który może odbić się bardzo realnie na stanie upraw już na wiosnę. Jeżeli opadów śniegu nie będzie to już z początkiem wiosny możemy być świadkami niedostatku wody i wysychnia głębszych warstw gleby.
Polecane
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.