Dzisiaj jest: 19.9.2020, imieniny: Januarego, Konstancji, Leopolda

Produkcja owoców w 2018 roku.

Dodano: 2 lata temu Czytane: 279

Tak rekordowego sezonu nie było już od kilku lat, tegoroczne zbiory przeszły najśmielsze oczekiwania polskich rolników. Niestety nadwyżka produkcyjna spowodowała spadek cen w skupach.

Produkcja owoców w 2018 roku.
Tak rekordowego sezonu nie było już od kilku lat, tegoroczne zbiory przeszły najśmielsze oczekiwania polskich rolników. Pierwsze szacunki Głównego Urzędu Statystycznego wskazują na produkcję rzędu 4,4 mln ton, co daje prawie 65% więcej zbiorów niż w ubiegłym roku. Niestety nadwyżka produkcyjna spowodowała spadek cen w skupach. Dobry wynik był możliwy nawet pomimo panującej suszy, która nie wyrządziła owocom wielkiej krzywdy. Drzewka owocowe zwiększyły w tym roku aktywność fizjologiczną, która w zeszłym roku była bardzo osłabiona, co spowodowało dużo słabsze zbiory. Jak prezentują się poszczególne owoce jeśli chodzi o statystyki?

GUS w swoich prognozach ocenił produkcję śliwek na 120 tys. ton, wiśni na 200 tys. ton, gruszek na 85 tys. ton, a czereśni na 60 tys. ton. Jeżeli chodzi o krzewy owocowe to tutaj sytuacja wygląda równie korzystnie, analizy mówią o zbiorach na poziomie 0,6 mln ton, daje to 20 – procentowy wzrost w porównaniu do zeszłorocznego sezonu owocowego. W przypadku malin, niektórzy rolnicy decydowali często o niezbieraniu nieopłacalnych owoców lub też o likwidacji części upraw. Wynikało to z panującej suszy i bardzo niewielkich opadów, długotrwałe wysokie temperatury obniżyły zbiory. Dodatkową informacją pozwalającą zrozumieć zachowanie części rolników były bardzo niskie ceny w skupie, produkcja malin stała się więc w wielu wypadkach nieopłacalna. Pozostałe owoce jednak mogły poszczycić się wyjątkowo udanym urodzajem, który niestety przełożył się na ceny owoców. Sygnały o tak dużej produkcji płynęły od rolników już na początku sezonu, część postanowiła w ramach protestu zaprzestać zbierania, tak było chociażby w przypadku malin.

Wystarczy spojrzeć na zbiory jabłek, które w tym roku osiągnęły pułap 3,9 mln ton. Odbiło się to na cenach owoców, które w skupie kosztowały zaledwie 16-18 gr za kilogram. Stąd też decyzja rządu, który rozpoczął interwencyjny skup 500 tys. ton jabłek, dając rolnikom możliwość nieco lepszego zarobku. Tegorocznej sytuacji oprócz pogody nie ułatwiał brak rąk do pracy. W wielu gospodarstwach trudno było uświadczyć wystarczającej liczby pracowników sezonowych, dodatkowo wielu gospodarzy miało problem z poruszaniem się w zawiłych procedurach związanych z zatrudnieniem. Zobacz także: Afrykański pomór świń w rolnictwie.
Polecane
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.